WYDAWNICTWO PIERWSZE: książki dla przyjemności

Katarzyna Kubisiowska, Dziennik

Nie mam pojęcia, jakie koleje wydawniczego losu doprowadziły do tego, że napisany przez Joannę Rudniańską “Mój tata z obcej planety” miał najpierw premierę w Japonii, a dopiero po ośmiu latach trafia do polskich księgarń. Wiem natomiast, że powieść Rudniańskiej jest na tyle obyczajowo odważna, że jeszcze w 2000 roku mogła w swojej ojczyźnie wywołać (święte) oburzenie.

Pierwszorzędna pisarka traktuje młodych ludzi serio – nie tylko dlatego, że pisze wprost o źródłach przemocy i nietolerancji, lecz także z tej przyczyny, że ciemne strony rzeczywistości przybierają w “Moim tacie...” złudne maski. I, co kluczowe, zło nie zostaje tu zwyciężone dobrem. Można przed nim jedynie uciec w świat wyobraźni.

Myślicie państwo, że ta równie porywająca, jak wzruszająca historia przerasta emocjonalnie możliwości dzieci? Jeśli wspólnie z nimi przeczytacie „Mojego tatę..”, dowiecie się, że mają one ogromną wiedzę o świecie, przekraczającą wręcz oczekiwania rodziców.

Powrót do działu +W prasie+ »